21
kwi
08

Tarcza…

(Łał… Coś się zmieniło na WordPressie, a ja widzę, na innym blogu dalej w starym siedzę… No, ale cóż… Kurde, nie mogę się w tym połapać…)

Co w końcu z tarczą?

Taaak, według powyższego artykułu Amerykanie rozmyślają się co do tarczy antyrakietowej w Polsce? Czemu? Widać nie podoba im się, że tak długo się zastanawiamy. Pewnie w ogóle wydaje im się dziwne, że się zastanawiamy, najlepiej przecież byłoby, żebyśmy od razu zgodzili się i to najlepiej całując stopy Ameryce, że to właśnie nas wybrała do tak zaszczytnej misji.

Ogólnie rzecz biorąc chyba przestało być kolorowo. Czesi ( a raczej rząd czeski) zgadzają się na radar, a bazy już nie chcą. No bo i kto normalny by chciał?
Oczywiście najlepiej byłoby, żeby rząd polski jednak nie dał się przekonać. Dowiódł by przynajmniej, że czasem zdarza mu się posłuchać głosu ludu.
Tylko zaraz, jak to posłuchać?! Oni, z założenia, potrafią tylko gadać, więc może być ciężko…
To może chociaż MY ich nie słuchajmy?

26
sty
08

Z cyklu: pomarudzić czasem można, nie?

No i proszę, co jeleń robi jak mu się nudzi?
Usuwa posty na swoim blogu. Niemal wszystkie wpisy(bo został tylko jeden) znalazły swoje miejsce w brudnopisie…

A co jeleń robi jak ma doła?
Wspomina. Tak więc ponownie nasunął się temat Rumunii. Jednak zauroczyła, żeby nie powiedzieć, że się w niej od pierwszego wejrzenia zakochał. Klimat całkiem inny niż w Polsce… Wygląda na to, że jeleń jednak za miastami nie przepada i ciągnie go do tych wiosek rumuńskich, do tych pól po obydwu stronach ulicy i do tego, że (niemalże) tylko główne drogi są tam asfaltowe. Ale za tymi większymi miastami jeleń też tęskni. Na przykład za kolorowymi domami Sigiszoary. No i oczywiście za furmankami. Tak, jeleń tęskni za furmankami…
Ba, zaczął jeleń nawet planować, że kiedyś do Rumunii pojedzie, a i owszem, na dłużej. I ma wielką nadzieję, że ta Rumunia się zbytnio nie zmieni. Nie żeby nie chciał rozwoju tego kraju, ale taka mu się bardziej podoba…

Poza tym jeleń nałogowo gada sam ze sobą, jest agresywny bardziej niż wcześniej i czyta książki. No i oczywiście marudzi… I boi się tego co na świecie się dzieje… Ale o tym innym razem.




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.